piątek, 21 kwietnia 2017

Dodatki do pokoju dziecka robione ręcznie

Temat zainspirował mnie, kiedy chodziłam po sklepach z artykułami dziecięcymi szukając prezentu dla chrześniaka. Powiem szczerze, że ceny mnie przeraziły.
Z racji tego, że lubię szyć i majsterkować podzielę się z Wami kilkoma pomysłami i inspiracjami na dodatki do pokoju dziecięcego, które można wykonać samemu za grosze.

1. Mobil uszyty własnoręcznie
Planuję uszyć chmurkę z kolorowymi kropelkami deszczu, samą chmurkę już uszyłam pozostały mi tylko kropelki. Mobile mogą być rożne z serduszkami, gwiazdkami, kulkami, co nam przyjdzie do głowy. 
Garść inspiracji ze strony Pinterest.com:





2. Proporczyki
Tak się rozpędziłam, że uszyłam nawet 2 takie same ;) Są kolorowe, więc pasują zarówno dla chłopca jak i dla dziewczynki.
Jeden z nich mogę odstąpić ;)



3. Pompony z tiulu
Bardzo proste w wakowaniu, a efektowne. Kolory i wielkość pomponów dobieramy sami, także możemy stworzyć dowolną kompozycję.
Inspiracje ze strony Zszywka.pl:



4. Łapacze snów z serwetek
Proste w wykonaniu - potrzeba obręczy, szydełkowej serwetki w wybranym przez nas kolorze (możemy poprosić babcię żeby nam ją zrobiła), kolorowych tasiemek i trochę fantazji ;)
Ja zrobiłam mały łapacz z białej serwetki, ale nabyłam teraz kilka większych kolorowych, które czekają na przerobienie i trochę wolnego czasu.
Inspiracje ze strony Pinterest.com:







5. Kolorowe ozdobne poduszeczki
Takim akcentem łatwo odmienić pokój nie tylko dziecka. Ja mam mnóstwo kolorowych poszewek kupowanych za grosze w sh. Kolorowe ozdobne poduszki w sklepie są dosyć drogie, a koszt poszewki z lumpeksu to przedział od 1 do góra 4 zł. Same nowe jaśki można kupić np. w markecie.
Ostatnio bardzo podobają mi się poszeweczki szydełkowe, kupiłam już ich kilka.

Moje poszewki z sh (w miętowe paski 1 zł, szydełkowa okrągła 3 zł, haftowana w róże 3 zł, prosta szara z Biedronki 3 zł, okrągła szara wygrana w candy, szydełkowe kwadratowe 1,50-2 zł, serduszka po 2 zł):




6. Przerabianie starych przedmiotów
Zamiast wyrzucać stare mebelki, czy półeczki wystarczy je np. przemalować. Jakiś czas temu znalazła sosnowy słupek, z którego wyjęłam szuflady, zostało mi go tylko pomalować i będzie piękną biblioteczką. Jak go tylko dokończę na pewno pokażę.
Tak samo ze starymi taboretami - wystarczy zmienić obicie, pomalować nogi i mamy nowe mebelki.
Mój stołek po prababci (mam takie 2) - jeszcze mój tata przykleił ruszające się nogi, a resztę zrobiłam sama:



Sami możecie zrobić też wieszaczki, wystarczy pomalowana deseczka i haczyki do zamontowania (do kupienia za parę złotych w markecie budowlanym). Zamiast haczyków można wykorzystać stare przemalowane na kolorowo gałki od mebli lub pomalowane główki od dinozaurów ;) Brzmi ekstremalnie ale wygląda na prawdę super.
Takie plastikowe zwierzaki czy dinozaury po pomalowaniu i przyklejeniu mogą służyć również jako uchwyty w komodzie lub być przyczepione do wieczka słoiczków, w których możemy przechowywać kredki czy inne skarby.
Zdjęcia z Internetu:





Pomysłów może być na prawdę mnóstwo, przedstawiłam garść inspiracji, które podobają mi się najbardziej. Nie trzeba wydawać ogromnych pieniędzy, że odnowić czy urządzić od podstaw pokój dziecka. To co widzimy w witrynach sklepów może być dla nas inspiracją do stworzenia czegoś własnego, niepowtarzalnego :)

Pozdrawiam serdecznie
Iza

czwartek, 20 kwietnia 2017

Warsztaty robienia abażurów

Jakiś czas temu miałam przyjemność uczestniczyć we wspaniałych warsztatach, mianowicie warsztatach robienia abażurów zorganizowanych przez Lub design i Grey Shade Lamps.
To już moje kolejne spotkanie z Lub design - opisywałam Wam kiedyś szycie fartuszków i kapci. Lub design to wspaniale miejsce, które tworzą wspaniali ludzie.

Na warsztatach robienia abażurów mieliśmy spory wybór materiałów, oczywiście ja nie byłabym sobą, gdybym nie wybrała takiego z motywem ptasim ;)


Jeżeli posiadamy odpowiednie materiały - zrobienie abażuru jest na prawdę proste.
Zestaw, z którego korzystaliśmy podczas warsztatów jest do kupienia na stronie Color-mercado. Są tam tez przepiękne tkaniny w super cenie, więc pewnie na coś się skuszę ;)

Nieskromnie powiem, że mój abażur prezentuje się fantastycznie!


Podczas pracy:

Zdjęcie ze strony Grey Shade Lamps

Nowy abażur docelowo będzie zamontowany do drewnianej lampki, którą muszę zrobić, ponieważ na chwilę obecną mam tylko podstawę. Podstawę robił jeszcze mój tata i jest bardzo podobna do tej, którą już kiedyś przerabiałam i pokazywałam TU.

Nowe życie można także nadać staremu abażurowi, zmieniając tylko materiał. Myślę, że mój kolorowy abażur szybko mi się nie znudzi i nie będę go odświeżać ;)

Pozdrawiam serdecznie
Iza

niedziela, 8 stycznia 2017

Mroźna zima

Na dworze mroźno, a ja już dawno tęsknię za ciepłem, ale jak to zostało kiedyś powiedziane "taki mamy klimat" ;) Plusem tego jest, że w taką pogodę wychodzą piękne zdjęcia.

Zapraszam na krótka niedzielną fotorelację:










Miłego popołudnia życzę!
Pozdrawiam cieplutko
Iza

czwartek, 5 stycznia 2017

Roczna nieobecność

Mnóstwo szczęścia w Nowym Roku!
Nie wiem czy jeszcze ktoś tu zagląda, bo przyznam szczerze, że sama też tu dawno nie zaglądałam... Wybaczcie, ale ze wszystkim jestem mocno w tyle... Już się tłumaczę ;)
Rok 2016 był dla mnie rokiem niezwykle intensywnym. Ostatni post był o tym, że moja mama przeprowadziła się do nowego mieszkania, a ja jej pomagałam w urządzaniu. Tak więc mieszka już rok, jest zadowolona z efektu finalnego wystroju (chociaż początkowo białych mebli w kuchni i szarych ścian nie chciała) i zadomowiła się na dobre :)
Dla mnie poprzedni rok był pracowity, ponieważ oprócz robienia doktoratu, prowadzenia zajęć ze studentami, pisania prac naukowych, jeżdżenia na konferencje, znalazłam dodatkową pracę w laboratorium jednej ze znanych firm zielarskich (na 1,5 roku zastępstwa). I od marca podjęłam się dodatkowego zajęcia... Czasu wolnego przyznam się szczerze, że nie miałam w ogóle... 7-15 praca na etacie, po pracy na uczelnię robić swoje badania i prowadzić zajęcia ze studentami, do domu wracałam 19-20 i tak codziennie... Chyba że zdarzały się dni, że w między czasie występowałam na konferencji (bo jako doktorantka musiałam)... W wakacje nigdzie nie wyjechałam, bo urlop jaki mi przypadał od marca (całe 1,6 dnia za miesiąc przepracowany), wykorzystałam na dni kiedy musiałam być na uczelni.
Za to w październiku byłam na konferencji na Słowenii (to był mój wakacyjny "urlop"). Słowenia jest przepiękna! Alpy mnie zachwyciły...





Resztę października minęło mi na pracy... W listopadzie jednak złożyłam wypowiedzenie z pracy na etacie, ponieważ czekała mnie na uczelni perspektywa dużego projektu, a nie pogodziłabym już tylu zajęć, tym bardziej, że doktorat sam się nie zrobi ;)

Ale to nie dosyć niespodzianek na rok 2016:) Na początku grudnia byłam na konferencji naukowej w DUBAJU ! ;) Niby kilka dni, ale zawsze coś. W Polsce była wtedy temperatura minusowa, a w Emiratach 30 stopni ;) Było przecudownie! Przepych, przepych i jeszcze raz przepych. Dubaj można określić w jednym zdaniu: "Ludzka wyobraźnia to jedyne ograniczenie w Dubaju" ;)
Krótka fotorelacja:








Konie pokryte 24-karatowym złotem (dużo ich tam było...)

Najwyższy budynek świata (aż nie załapał się cały na zdjęcie ;) )



W tym miejscu od godziny 18 do 21 co pół godziny przy największym centrum handlowym The Dubai Mall przy akompaniamencie muzyki odbywa się pokaz tańczących fontann... Wspaniałe widowisko...




A na koniec szczęśliwa ja ;)

To takie krótkie streszczenie ubiegłego roku, choć działo się mnóstwo rzeczy. Rok 2016 zakończył się u mnie bardzo dobrze, a rok 2017 rozpoczął się równie ciekawie ;)
Obiecuje nadrobić zaległości, których narobiłam w poprzednim roku ;)

Pozdrawiam serdecznie
Iza